Metaczłowiek o wyższej wibracji – Stacja V. (medycyna molekularna)

..Cezura roku 2012 za sprawą dzieci Indygo rozpoczęła nową erę energetyczną ogarniającą wszystkie poziomy naszej egzystencji. Zirytowane dzieci nowej generacji miały dość siły i woli aby przeciwstawić się dotychczasowemu układowi sił. Walka będzie trwała jeszcze długo, lecz „dobry” kurs został wreszcie obrany…

Przebyte segmenty:
Stacja I. Każdy z nas jest niepowtarzalny

Stacja II. Bardziej w czasie niż w przestrzeni.

Stacja III. Radość czy smutek?

Stacja IV. W otchłań nas samych.

Stacja V. Rok 2050. Zabawa w Pana Boga. Klonowanie i dzieci na zamówienie. Transgeniczne rośliny i zwierzęta. Klony. Cechy wielogenowe. Geny kształtu człowieka, zachowania… Anioły nad Ameryką.

..Cybercudaczne stwory.

Tymczasem na Ziemi dzieją się rzeczy „niestworzone”! Nieustanne mutacje i kompilacje doprowadziły do realizacji najrozmaitszych dziwacznych pragnień. Co było li tylko fikcyjną domeną pradawnych mitów i podań obecnie zyskuje realną formę i życiodajne tchnienie. Cyber-dziwactwa w postaci harpii, centaurów, minotaurów czy satyrów są znakiem czasów. Któryś to już raz pycha napędza projekt pt.: „Nadczłowiek” Czy zmutowany produkt o roboczej nazwie: człowiek-maszyna-zwierzę-roślina to fenomen przyszłości? Każdy człon tej maskarady osiągnął już swoją integralną doskonałość funkcjonalną i jest obecnie kompilowany z inną częścią składową tej niewybrednej kombinacji…

..Transgeniczne rośliny i zwierzęta.

Najpierw uodporniono rośliny od rdzy (grzybów) i wirusów by następnie za sprawą ludzkich genów przekształcić je w fabryki do produkcji wielu potrzebnych lekarstw! Zwierzętom zamieniono specyficzne geny tak by mogły spełniać odwrócone role w przyrodzie. Począwszy od udomowionego 12 tysięcy lat temu psa poprzez kota (5 tys. Egipcjanie), transgeniczne króliki, świnie, kozy, owce i krowy aż po mikroiniekcje ( powiększanie ciała danego egzemplarza) dokonywane jeszcze na przełomie XX i XXI wieku. Transformacja genetyczna oddziałała niesamowitymi manipulacjami i ponowne Genesis musiało się dokonać. Wszystkie gatunki wyposażyły się w najlepsze dostępne w przyrodzie cechy. Czy starcza Wam kochani wyobraźni żeby to okiełznać? Czy przy takim dictum ze strony natury da się ułożyć jakiś pokojowy scenariusz przyszłych dziejów, wszak cechą dominującą przyrody jest drapieżność.

..Owczy pęd klonów.

„Hello Dolly” – wołamy rzucając świadomościowym bumerangiem w przeszłość. W ślad za tym osiągnięciem klonować zaczęto wszystko. Owczy pęd nabiera dynamiki jednak dopiero 200 lat później! Co jeszcze pod koniec XXI stulecia zdawało się mienić czarnoksięstwem na progu XXII wieku zaczyna powoli stawać się realne. Klonowanie obejmuje już całe organy i praktycznie wszystkie geny. Rodzą się już dzieci „na zamówienie” , którym rodzice wybrali cechy.

..Geny kształtu ciała.

Za masę ciała odpowiada kombinacja genów, dzięki którym można determinować metabolizm. Ponieważ nadwaga sporo kosztowała (setki miliardów $) społeczeństwa XX i XXI wieku postanowiono zapanować nad otyłością. Tym bardziej to było konieczne, że ta poważna choroba zbierała swoje żniwo stając się przyczyną śmierci setek tysięcy osób. W następstwie nadwagi pojawiały się bowiem takie schorzenia jak cukrzyca, niewydolność układu krążenia, udar mózgu oraz rak okrężnicy. Potrzeba zlikwidowania dwóch czynników odpowiedzialnych za krytyczny stan rzeczy szczególnie w krajach wysoko rozwiniętych nie cierpiała zwłoki. Genetyczne tendencje do tycia i dostępność wysokokalorycznego pożywienia desygnowano do unicestwienia. Badania dowiodły, że hormon o nazwie leptyna wpływa na apetyt. Gdy przybieramy na wadze to wzrasta również poziom leptyny w organizmie co powoduje przyspieszenie przemiany materii i zmniejszenie apetytu. Kiedy chudniemy, poziom leptyny opada, apetyt rośnie, a organizm spala mniej tłuszczów. W tej pętli sprzężenia zwrotnego rolę odgrywa również mózg. Natychmiast więc opracowano leki regulujące poziom neuroprzekaźników wywołujących uczucie sytości i zadowolenia. A ponieważ o naszej sylwetce decyduje wielogenowa „komisja” coraz częściej weryfikowano skład owej rady aż stało się pewne, że nie zasiada w niej żaden otyłogenny!

..Geny oblicza i owłosienia. Defekt entodermalny i syndrom wilkołaka.

Po wyizolowaniu w chromosomach X genów owłosienia zaradzono na dobre anomaliom dziedzicznym i chorobie cywilizacyjnej jaką była łysina. Został także na zawsze wyłączony gen nadmiernego owłosienia (pozostałość ewolucyjna). Wyselekcjonowano również geny odpowiedzialne za rysy twarzy. Pomogła analiza defektów i stało się yasne jakie funkcje obsługują. Na wygląd twarzy ludzkiej wpływają geny odpowiedzialne za zespoły: Williamsa, Crouzona, Waardenburga oraz Treachera Collinsa. W wieku XX żeby mieć wszystko na swoim miejscu należało starannie dobrać sobie rodziców. XXI dostarczył technologię pozwalającą na korygowanie urody. XXII stulecie wprowadzi nas na nowe salony kosmetyczne, gdzie projektować się będzie na poziomie molekularnym.

..Geny zachowania. Nabyte czy wszyte?

Chociaż wzory zachowań wchłaniamy obserwując środowisko, w którym wzrastamy to jednak pewne implikacje społeczne mamy zakodowane. Pojęcie gramatyki jak się okazuje jest wpisane w naszą genetyczną matrycę. Rewelacji dostarczyło pra-odkrycie genu zwanego fru odpowiedzialnego za taniec godowy muszki owocowej. Niektóre nasze zachowania są na stałe wdrukowane w naszą strukturę. Wiele ważnych doznań jest przetwarzanych wstępnie w hipokampie (w mózgu) i tak dla przykładu to właśnie tutaj generowana jest trójwymiarowa mapa umysłowa naszego otoczenia. Znajduje się tam białko odpowiedzialne za pamięć, a należące do grupy kinaz. Wiek XXII wykorzysta kinazę do mutowania pamięci. Będzie można trafić tam gdzie się nie było albo pamiętać to czego doświadczyli inni. Choroba Alzheimera, która dotyka hipokamp przestanie wreszcie zbierać swe żniwo. Nowe synapsy tworzyć się będą nie jak dotąd poprzez absorbowanie wiedzy w sposób tradycyjny lecz dzięki asymilowaniu specjalnych białek. Geny zachowania będzie można sobie w podobny sposób dostroić. Jedno jest pewne: aktorstwu to źle wróży skoro każdy będzie umiał zagrać jakąkolwiek rolę.

..Gen mistrzowski oka. Genowa rada nadzorcza.

To co nas jeszcze długo będzie wyróżniać to „geny mistrzowie” i „geny-naczelni architekci”, które powstały w wyniku trwającej miliony lat ewolucji. Zawierają one kompletną informację – instrukcję człowieka. Jesteśmy skomplikowani co potwierdza nasz układ nerwowy, kodowany przez niemal połowę genomu czyli prawie 50 tysięcy genów. Natura adaptuje się do nowych warunków i korzystając ze starych struktur buduje nowe mechanizmy, aczkolwiek ciągle nosimy w sobie pozostałości genów po naszych przodkach. To wstrząsające, ale w wielu procentach jesteśmy tym samym co wcześniejsze już wymarłe gatunki. Natura trzyma te stare struktury na wszelki wypadek. I tak narząd wzroku był z tej archetypowej matrycy 40 razy odtwarzany na nowo! Praoko – matka wszelkiego widzenia istniało zatem jakby od zawsze. Nadrzędny gen – mistrz rozdaje więc karty innym genom. Naukowcy swego czasu pozwolili sobie na makabryczny eksperyment. Zapodali muszce owocowej gen zwany eyeless (brak oka) w rezultacie czego wyrosło jej w różnych częściach ciała 14 par oczu! Maszynerię pozwoli rozebrać na części dopiero okiełznanie genów wyższego rzędu. Póki co rada nadzorcza trzyma się mocno. Związki zawodowe jednak działają sprawdzając tajemnicze powiązania możnych.

..Anioły nad Ameryką.

Jeśli nieba nie liczyć Anioły zamieszkują co najmniej dwie krainy: mistykę i teologię. Czy człowieka można uskrzydlić? Teoretycznie tak! Technologia XXII wieku z pewnością je doczepi, będzie bowiem umiała regulować działanie tysięcy genów decydujących o rozwoju skrzydeł. Aerodynamika latającej istoty ludzkiej to sprawa także lżejszych kości i w ogóle innego budulca. Na dzień dzisiejszy zgodnie z rządzącą aerodynamiką zasadą Bernoulliego skrzydła człowiecze musiałyby mieć rozpiętość 6 metrów. Potrzebować będziemy twardszych kości, silniejszych mięśni i większego dopływu krwi o bardziej odpornym systemie immunologicznym nie wspominając. Czy człowiek wzniesie się o własnych siłach w powietrze? Czy transgenika pomoże nam w zaadoptowaniu ptasich skrzydeł? Odpowiedź znamy już dziś – nie! Wydaje się, że do tego jednak dojdzie w nieco bardziej skomplikowany sposób. Wznosić będziemy się mogli także w innym sensie. Rozumiejąc dziedzinę zwaną ezoteryką będziemy kontrolować rejestry energetyczne. Być może wyodrębni się nasza dusza. Może trzeba będzie wrócić kolejny raz do źródeł aby poszukać odpowiedzi na zrozumienie cykli biologicznych. Czy będziemy umieli wibrować zgodnie z Energią Kosmosu?

Kwestie cięższego kalibru

Czy manipulowanie ludzkim genomem jest etyczne? Oto ponownie jesteśmy zmuszeni postawić to fundamentalne pytanie: Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?

Z A P R O S Z E N I E

Wszystkich biorących w wyprawie internautów zapraszam za tydzień do oczyszczającej z zapylenia kosmicznego dyskusji. Komentarz gwarantuje odzyskanie statusu i roli społecznej wedle wzorów naszej kultury.

Stacja VI. - Dotknąć absolutu.

...

Krzysztof Ziewacz

„Sukces to przechodzenie od porażki do porażki z niesłabnącym entuzjazmem” Winston Churchill

4 Odpowiedzi do “Metaczłowiek o wyższej wibracji – Stacja V. (medycyna molekularna)”


  1. 1 sylwa

    Bardzo mi sie podobala szczegolnie dzisiejsza stacja , poniewaz poruszyles ciekawy temat , ktory mysle interesuje wielu ludzi . dlatego zachecam wszystkich do przeczytania bo naprawde warto .Czekam juz z niecierpliwoscia na nastepna stacje  

    (Quote)

  2. 2 Andy

    Bardzo ciekawy artykul,czytalem jednym tchem,zachecam innych,naprawde warto.Bravo !!!  

    (Quote)

  3. 3 Dawid

    Metaczłowiek… brzmi przerażająco. Mozna rzec nawet że to nie po ‘ludzku’. Chętnie zabiore głos w tej niecodziennej kwestii, jeśli tylko znajdę czas w sesyjnej gonitwie studenckiej. Gorąco pozdrawiam Pilota statku kosmicznego =)  

    (Quote)

  1. 1 MEDYCYNA PRZYSZŁOŚCI. Stacja I. Każdy z nas jest niepowtarzalny. (medycyna molekularna) » Vademecum zdrowia

Pozostaw odpowiedź