Wyposażeni w generator biegu zdarzeń i kondensator pozytywnych myśli, wyruszyliśmy w ubiegłym tygodniu, z grupką naszych wiernych internautów, w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Na wypadek czarnego scenariusza wzięliśmy jeszcze lewoskrętny spinograf strun czyli maszynkę do budowania naszego jedynego jak na razie, umożliwiającego życie, wiązanego trójwymiaru. Może się przecież okazać, że po planecie Ziemi została dymiąca w kosmosie dziura i trzeba będzie rozwinąć z prawoskrętnej antymaterii nową czasoprzestrzeń.
W poprzednim segmencie:
Stacja I. Każdy z nas jest niepowtarzalny.
Stacja II. Medycyna molekularna i zjawiska psychosomatyczne. Medycyna Trzeciej Generacji. Eliminacja zabójczych wirusów. Projektowanie cząsteczek. Urządzenia diagnostyczne XXI wieku.
Pomiędzy rokiem 2020 a 2050.
Jak twierdzą naukowcy, z dość dużą dozą prawdopodobieństwa, da się przewidzieć scenariusz rozwoju medycyny w następnym półwieczu. Korzystając z prawa (komputerowego) Moore’a, można ponoć całkiem dokładnie określić zmiany w danej dziedzinie, jakie nastąpią w przyszłości. Progres następuje bowiem wykładniczo…. Innymi słowy gwałtownie przyrasta nam „wiedzy naukowej”, ale czy ta zostanie wdrożona dla tzw. dobra człowieka obejmując najbardziej potrzebujących?
Puściły śluzy. Jest bezpiecznie. Jest przyjaźnie. Wychodzimy pozwiedzać. Natychmiast napotykamy na wirtualną reklamę: 2020 – Rokiem zwycięstwa nad Rakiem! Obok ogromne filtry prawdopodobnie oczyszczające powietrze. Z następnego bilbordu jasno wynika, że rządzi jakaś organizacja w rodzaju Greenpeace. Po dłuższym kontakcie wzrokowym wchodzimy w interakcje z hologramem dotyczącym najpotworniejszej choroby XX wieku.
Rak – produkt uboczny postępu, cena cywilizacji, a może kara?!
To historia zapisana cierpieniem milionów… Na przełomie XX i XXI wieku doszło do eskalacji występowalności nowotworów… Co czwarty człowiek żyjący w odnaturalnionym przez przemysł środowisku, źle się przy tym odżywiający, nieodwracalnie zapadał na jakąś jego odmianę, niestety z wyrokiem śmierci w katuszach. Wysiłki uczonych szybko zaowocowały zdobyciem bardzo potrzebnej wiedzy. Okazało się, że nowotwór jest nieśmiertelny za sprawą telomeronów i związanej z tym telomerazy. Oznaczało to, że komórki rakowe w przeciwieństwie do normalnych, tracą zdolność do podziałów.
Są nieśmiertelne, ponieważ mnożą się bez ograniczeń, aż w końcu dławią funkcje organizmu i zabijają ofiarę. Linia komórek raka stawała się zatem niezniszczalna, jednocześnie świat medyczny żywił nadzieję na znalezienie antidotum, skoro zasada działania tej życiodajnej liniowości została rozszyfrowana. W następstwie dalszych badań doszło do wykrystalizowania się jednolitej teorii nowotworów i znacznego postępu. W karcerogenezie główną rolę zawsze odgrywały dwa podstawowe rodzaje genów: onkogeny i geny supresorowe. Mogły one przyspieszać bądź spowalniać proces podziału komórki. Uczeni odkryli ponad 50 onkogenów związanych z nowotworami piersi, okrężnicy, pęcherza i płuc. Były wśród nich geny kodujące białko p21 i p60. Najpopularniejszy w obozie supresorów p53 okazał się być przyczyną największej ilości zachorowań (53 to masa = 53 tys. jedn. atom. wodoru). Tak w skrócie przedstawiają się XX-czne dokonania świata naukowego, który dostał skrzydeł w nowym stuleciu.
Nowa technologia i techniki walki z rakiem…
Stosowaną już wcześniej terapię genową udoskonalono, novum stały się tzw. mutacje wspólne z udziałem „cząsteczek inteligentnych”. Poznanie zegara biologicznego raka dało szansę na neutralizację telomerazy i powolne wyeliminowanie wszechdestrukcyjnej chemioterapii. Wprowadzenie niezwykle czułych testów na obecność „intruza” pozwoliło na bardzo wczesne wykrywanie (na 10 lat przed utworzeniem się guza). Szybko stworzono listę wrogów raka. Za przykład niech posłuży genisteina, występująca w soi i kapuście, dzięki wysokiemu stężeniu neutralizująca wolne rodniki a tym samym redukująca szybkość pojawiania się mutacji w komórkach. Wymyślono także przeciwciała monoklonalne, które w specyficzny sposób wiążą białka na powierzchni komórek nowotworowych wspierając układ immunologiczny w walce z „najeźdźcą”. Wspomniana terapia genowa, polegająca na zastępowaniu wadliwych genów zdrowymi poprzez np.; wstrzykiwanie prawidłowych wersji genu p53 czy alternatywna metoda leczenia zwana transferazą farnezylową dzięki inhibitorom blokującym wadliwe białka powstające z uszkodzonych genów przynosiły ludziom coraz więcej nie tylko nadziei ale przede wszystkim ulgi. Zwycięstwo stawało się także możliwe nawet w przypadku zaawansowanego stadium. Koncepcja walki z guzem oparta była na odcięciu dopływu krwi do nowotworu. Aby dany guz przekroczył wielkość ziarnka grochu, muszą wytworzyć się odżywiające go naczynia krwionośne (angiogeneza) i włosowate. Na progu XXI stulecia istniało kilkadziesiąt firm biotechnologicznych pracujących nad takimi specyfikami jak TNP-470, które nie dopuszczają do procesu jakim jest angiogeneza. Wszystkie te w/w metody wyparły prymitywniejsze: chemioterapię, chirurgię czy napromieniowanie. Dzięki celnej diagnozie i doborze odpowiedniej metody leczenia całe klasy nowotworów, w tym schorzenia o podłożu dziedzicznym, stawały się zwykłymi przypadłościami. Zaczęła raczkować terapia komórek linii genowej czyli manipulacja DNA komórek rozrodczych. Następowała era postgenowa. Niosła nowe zagrożenia, niestety nie tylko te etyczne. Wojna zdawała nigdy się nie kończyć! Nigdy bowiem nie ustanie walka między ewolucją a mutacjami, które pojawiają się nieustannie w wyniku przypadkowych błędów, promieniowania kosmicznego, działania trucizn, skażenia środowiska. Odnotowujemy pierwszy smutny fakt: postęp po roku 2020 zahamowany został z powodu nowej plagi – poligenowej. Mutujące się „chore geny” osiągnęły apogeum. Obok wielu swoje żniwo zbiera dalej znana od stuleci schizofrenia. Kolejny raz nauka znalazła się w tyle nie nadążając za nieprzewidywalnym wrogiem. Pojawiły się zatem hipotezy, że owa ekspresja zatrutych wielogenów wyzwalana jest przez jakieś bliżej nieznane czynniki i zmiany w środowisku.
Incydent z przyszłości… Czyżby jakieś zakłócenia pola magnetycznego? A może my odwiedzający przyszłość naruszając II zasadę termodynamiki burzymy porządek i z powodu naszej obecności spada entropia…?
Mijamy ludzi jakby lekko lewitujących, których unoszą nawigacyjne okulary wyposażone w chipy. Są sterowani czy wolą przebywać nieustannie w wirtualnym świecie? O bankomat! Z bliska to jednak okazuje się być bankomed. Można tu sprawdzić stan swojego zdrowia. Próbujemy! Automat prosi o włożenie osobistego cd z zapisem genomu lub próbki (włos, kropla krwi, fragment tkanki skórnej itp…) naszego organizmu. Wyrywam sobie włos z nosa. Poddaję się testowi. Komunikat głosi, iż powinienem już nie żyć z powodu katastrofalnego stanu zdrowia informując mnie, że zostało mi minus 2 lata życia! Niestety ten paradoks zakłócił działanie maszyny i z powodu wyjącego, chyba jakiegoś antyhakerskiego alarmu, musimy się ewakuować… Czy ktoś żałuje, że opuszczamy krainę, która stanęła w miejscu? Czy ludzkość wybrnie z zapaści i odmieni oblicze swego środowiska, fundując sobie lepsze warunki? Wygląda na to, że obrali słuszny kierunek skoro światem rządzi partia ekologiczna! Jedno jest pewne, będą także musieli bardziej rozwinąć naukę zwaną ekstrapolacją.
Podróż do Stacji II skończyła się raczej niewinnie. Co przyniesie następna stacja? Jakich wrażeń dostarczy amatorom popularno – naukowych przygód? Tego dowiedzą się Ci, którzy nie stronią od elektronicznego druku i po zapodaniu odpowiedniej komendy: www.zdrowy.tarnow.pl naszemu wehikułowi zwanemu Internetem, zabiorą się z nami do nieco odleglejszej krainy.
Stacja III. Radość czy smutek?
Stacja IV. W otchłań nas samych.
Stacja V. Metaczłowiek o wyższej wibracji.
Stacja VI. Dotknąć absolutu.

Krzysztof Ziewacz
„Sukces to przechodzenie od porażki do porażki z niesłabnącym entuzjazmem” Winston Churchill

Fascynująca opowieść, przedstawiająca futurystyczną (jeszcze dzisiaj) wizję, jaka być może czeka ludzkość w nadchodzących dziesięcioleciach i przyszłych wiekach. Czyta się ją z zaciekawieniem, niecierpliwie czekając na ciąg dalszy podróży w czasie.
(Quote)
bardzo mnie zafascynowal artykul na temat Walki z rakiem . Mam nadzieje , ze przyszle lata przynioisa nam nowe , lepsze rozwiazania w tej dziedzinie i bedzie wiekzsza wiedza spoleczenstwa . Z niecierpliwoscia czekam na nastepny artykul .
(Quote)
Musze powiedziec ze jest to bardzo ciekawy i banalnie przysfajalny tekst, czyta sie go zrozumiale a do tego jest łatwy do zapamietania, żeby w szkolach uczyli w tak interesującym stylu… Należy tutaj pochwalic autora i jego niepodwazalne imiejetności pisarskie, oby tak dalej pozdrawiam !
(Quote)
Teraz wiem że jak ktoś się mnie spyta co to jest “transferaza farnezylowa” to już będę wiedział:)
(Quote)
Generalnie czytając artykuły o podobnej tematyce szybko się nudze i nie potrafie dotrwać do ich końca.
Jednak w tym przypadku tekst pochłonąłem z przyjemnością
i zaciekawieniem.
Gratki dla autora!!
(Quote)
Ciekawy tekst dobrze i fachowo napisany niemniej jednak przystępny i zrozumiały dla laików . Gratulacje dla autora.
(Quote)