Blaski i cienie promieni słonecznych

slonce.jpg Bez słońca nie byłoby życia, jednocześnie słońce jest tak potężne, że to życie, zogniskowane w obrębie jego nieustannego działania, skraca. Daje jednak radość czego przykładem jest pogodna, ludyczna kultura Południa. Kolejny raz okazuje się, że na dystansie wygrywa równowaga, harmonia. Tak jest również z chorobami, z tą najgroźniejszą na czele. Słońce jest przyczyną raka skóry, ale równocześnie pomaga zwalczać prawie wszystkie inne jego rodzaje.

Ultrafiolet = czerniak złośliwy
Ultrafioletowe promieniowanie jest główną przyczyną raka skóry. Jego najgroźniejsza postać czerniak złośliwy zabija co roku miliony. Ostatnio dużo przypadków notuje się w Australii, gdzie połowa mieszkańców nosi w sobie zarzewie choroby, z możliwością jej szybkiego rozwoju. Szczególnie zagrożone są dzieciaki. Niemowląt do 6 miesiąca życia włącznie nie powinno się w ogóle wystawiać na działanie zabójczych promieni, ponieważ ich skóra nie jest w stanie wyprodukować wystarczającej ilości melaniny do ochrony przed ultrafioletem.

Nieustanne bombardowanie
Opalenizna czy bardziej zaawansowane jej stadium poparzenie wywołuje nieodwracalne zmiany w komórkach skórnych. W procesie nasłoneczniania dochodzi do uszkodzeń na poziomie molekularnym. Zniszczone DNA jest wprawdzie usuwane przez komórkę, ale jeśli ta nie jest już w stanie sama się zreperować, następuje jej powolne zrakowacenie.

Odciskające się – na skórze – piętno
Złośliwe zaczernienia mogą się pojawić znienacka lub narastać z czasem, by z brązowych piegów przeistoczyć się w toczący nas śmiercionośny guz. Dlatego szczególnie ważnym wydaje się tu monitorowanie własnego ciała (gł. pleców i nóg) w celu szybkiego wychwycenia potencjalnych zmian. Dotyczy to w zasadzie wszystkich, ale zwłaszcza negliżolubnych. Rosnące pieprzyki są alarmującym sygnałem zmian skórnych, bądźmy zatem wyczuleni na:

1. zmiany w wielkości i kolorze pieprzyków czy ich „zarodków”
2. pojawienie się ciemnych czy nieregularnych plam
3. krwawienie w okolicach pieprzyków
4. tzw. rozsianie pigmentu
5. swędzenie, uczulenie czy ból

Popromienna ślepota
Nie pałajmy zaślepioną miłością do słoneczka. Potężna gwiazda może nas dosłownie oślepić. Zbyt długa ekspozycja ciała w obszarze operowania promieni słonecznych może prowadzić nie tylko do wyhodowania złośliwca na własnej skórze, zwiększa również ryzyko rozwoju katarakty – głównej przyczyny kompletnej utraty wzroku. Normalnie zdrowe soczewki są przezroczyste, natomiast po ostrym nasłonecznieniu ulegają zamgleniu, tym samym zablokowana wiązka światła nie dociera do spojówki, a tkanki stają się zbyt na światło wrażliwe, co skutkuje trwałą ślepotą. Naukowcy sądzą, iż to ten sam ultrafiolet właśnie przyśpiesza kata-rakta-strofalny proces.

Alergia
Uczulenie na słońce zazwyczaj objawia się wysypką w postaci zaczerwienienia, są to z reguły różnej wielkości plamy lub krostki rozsiane na ciele wystawionym uprzednio na działanie promieni. Tego rodzaju alergia dotyka częściej kobiet niż mężczyzn i chociaż obejmuje wszystkie rasy, to jednak najbardziej zagrożone są „blade twarze” czytaj ciała białej rasy.

Czy wobec powyższego słońce jest dla nas ludzi pożyteczne?

PRZECIW
jak wyżej czyli rak skóry, utrata wzroku i poparzenia (zniszczenia w obrębie DNA)

ZA
dany.jpg Ultrafioletowe promieniowanie, które dociera do nas ze słońca stanowi główne źródło witaminy D, niezastąpionej dla kości, mięśni i systemu immunologicznego. Ta sama witamina D ma niemal nadprzyrodzoną moc w zwalczaniu najrozmaitszych zrakowaceń. Ponadto promienie słoneczne stymulują szyszynkę czyli gruczoł w nasadce mózgowej odpowiedzialny za wydzielanie wewnętrzne. Kooperacja skutkuje produkcją substancji chemicznych zwanych tryptaminami, które decydują o naszym nastroju.

Dobrodziejstwa i zagrożenia kąpieli słonecznej

+ eksponuj ciało stopniowo do momentu widocznej acz lekkiej opalenizny
+ opalaj się maks. 30 minut za 1-szym razem, za każdym następnym dołóż dalsze 5/10 minut
+ używaj po opalaniu balsamu, który nawilży wysuszona skórę i pozwoli opaleniznę zachować na dłużej
+ okryj opalone miejsca szczególnie ramiona i nogi tak by już dłużej ich nie eksponować
+ przynajmniej raz w miesiącu monitoruj swoje ciało, a jeśli zauważysz zmiany skontaktuj się natychmiast z lekarzem

- nie wystawiaj białej skóry bez filtra (nr 15 na 1-wszy raz)
- po oparzeniach nie eksponuj swojej skóry aż do momentu ostatecznego zagojenia ran
- nie używaj masła czy olejków produkowanych na bazie ropy naftowej
- unikaj „bezpośredniego” kontaktu wzrokowego ze słońcem, noś okulary przeciwsłoneczne
- nie wystawiaj małych dzieci (szczególnie do 6 miesiąca życia)w obręb operowania promieni ultrafioletowych

Uroki zmiennej barwy
morze.jpgNa słońce wystawić się warto rankiem lub późnym popołudniem. Skorzystamy może nie tak hardcorowo jak między 10-tą, a 15-stą, kiedy to pali jak diabli. Na pewno będziemy mogli chłonąć innego rodzaju zjawiskowość, ów czarowny wschód czy zachód słońca z jakże innym, nieco mniej intensywnym światłem, które zamiast zaćmienia i zmęczenia przynosi ulgę i olśnienie.
Krzysztof Ziewacz

2 Odpowiedź do “Blaski i cienie promieni słonecznych”


  1. 1 Justyna

    Witam!
    Mam 25 lat.Cztery lata temu miałam usuwane niewiadomego pochodzenia znamię na łopatce oraz zmieniające swój wygląd pieprzyki: na udzie, pod pachą i pod piersią.Znamię zostało poddane badaniu jednak na szczęście nic ono złego nie wykazało.Pieprzyki dalej mi rosną.Jednak najbardziej niepokoją mnie zgrubienia w postaci guzków na lewym przedramieniu.Większość znajduje się po wewnętrznej stronie, ale są też na zewnętrznej i po lewej dolnej stronie pleców.Wyczułam je około dwóch miesięcy temu i dalej rosną.Dodam,że moja babcia zmarła na raka skóry.Moja mama również posiada dużą ilość pieprzyków,ale z tego co mi wiadomo nie zmieniają się.Chciałabym się dowiedzieć co to może być.Proszę o szybką odpowiedź.
    Pozdrawiam  (Quote)

  1. 1 Portfolio (kon-tekstowe) | LogoSlogan

Pozostaw odpowiedź